Nastolatek się buntuje... parę słów o okresie dojrzewania


Nastolatek się buntuje…

 

Okres adolescencji jest trudnym do przejścia czasem zarówno dla samego nastolatka, jak też jego rodziców, nauczycieli i otoczenia.

Dzieci w tym wieku zaczynają przejawiać różne zachowania, których do tej pory zupełnie się po nich nie spodziewaliśmy np. pyskowanie, wulgarne odzywki, stawianie  na swoim, niestosowanie się do ustalonych w domu zasad, odmawianie posłuszeństwa, aż do bardziej drastycznych zachowań jakimi są: pierwsze inicjacje seksualne, późne powroty do domu, próbowanie różnych używek typu: papierosy, narkotyki, alkohol, podejmowanie zachowań agresywnych (na agresję wpływa także środowisko wychowawcze i rówieśnicze, wzorce propagowane w mediach, brutalne gry komputerowe, chęć zaimponowania innym, podbudowania własnej samooceny i wzbudzenia respektu wśród kolegów.)

To w jaki sposób będzie wyglądał ten okres buntu, jaką przybierze formę zależy od temperamentu dziecka, jego osobowości oraz wcześniej wypracowanych relacji z rodzicem. Będzie trwał dopóty, dopóki nastolatek porzuci swój dziecinny sposób myślenia i wykształtuje swoją niezależność.

 

W tym momencie zaczynamy sobie zadawać pytanie skąd się to bierze, czemu dojrzewanie ma taką właśnie trudną formę?


Okres nastoletni to okres kiedy młody człowiek doświadcza tzw. „burzy hormonów”, która powoduje wiele zmian w jego organizmie. Nagle diametralnie zmienia się ciało, zaczynają się pojawiać pierwsze symptomy kobiecości bądź męskości, trzeba na nowo zdefiniować swój wygląd, ocenę samego siebie. Procesy neurohormonalne przyczyniają się do pobudzenia emocjonalnego, drażliwości i chwiejności emocjonalnej. Nastolatek, który przed chwilą śmiał się do łez, może nagle zacząć płakać. Łatwo się denerwuje, jest drażliwy, reaguje nieproporcjonalnie do sytuacji. Ponadto nastolatki odznaczają się ambiwalencją uczuć, czyli niemal jednoczesnym przeżywaniem uczuć przeciwstawnych, jak miłość i nienawiść. Na bunt nastolatków duży wpływ ma także rozwój sfery poznawczej, a zatem zdolność do myślenia abstrakcyjnego, skłonność do filozofowania oraz refleksja nad sobą i światem.

W poszukiwaniu własnej tożsamości nastolatek może reagować w kontaktach z rodzicami bardziej żywiołowo niż przedtem. Rodzice powinni wiedzieć, że jego reakcja nie jest przejawem ataku na ich autorytet, ale czymś normalnym, kolejnym etapem jego rozwoju.

Z drugiej strony jest to czas, kiedy młody człowiek ma potrzebę odpowiedzenia sobie na pytanie kim tak naprawdę jestem, określenia własnej tożsamości, sprawdzenia co znaczę dla otaczającego mnie świata, w czym jestem wyjątkowy, w czym się odróżniam, a w czym jestem podobny do innych, jakie wartości są dla mnie ważne i jak jestem odbierany przez grono moich rówieśników, czy chcę być taki jak moi rodzice, czy też chcę się od nich odróżniać i iść swoją drogą. Do tej pory to rodzice w dużej mierze byli głównym wzorcem postępowania. To oni mieli największy wpływ na środowisko, w którym dziecko się wychowywało. To oni ustalali normy, zasady, pokazywali co jest dobre, a co złe, dzielili się swoimi upodobaniami, określali wartości, jakie były w domu ważne.

Teraz młody człowiek potrzebuje się od tego odciąć, żeby zobaczyć jaki jest naprawdę, kim jest, a kim nie jest, co wynika z jego potrzeb i zainteresowań, a co z potrzeb i upodobań rodziców. Swoim nowym wyglądem i zachowaniem nastolatek krzyczy: "Hej, staję się dorosły, mam swoje zdanie, swoje potrzeby i problemy. W moim życiu dzieje się tak wiele, trudno mi sobie z tym wszystkim poradzić...".

Tylko takie oddzielenie i zaznaczenie własnej odrębności pozwala na rozwinięcie się zintegrowanej, zdrowej osobowości.

Dobrze rozwiązany kryzys tożsamości ugruntowuje mocne poczucie swojego „Ja”, zdolność do głębokiego zaangażowania się w wartości i ideały, zdolność do podejmowania odpowiedzialnych zadań i darzenia miłością. Mówi się nawet, że brak buntu w okresie nastoletnim w jakiejkolwiek formie może w życiu dorosłym skutkować zaburzeniami osobowości.

Niestety często te poszukiwania siebie w połączeniu z burzą hormonalną prowadzą do trudnych dla otoczenia i samego nastolatka zachowań oraz wiążą się z dokonywaniem  nieodpowiednich wyborów, ponoszeniem porażek, próbami przesunięcia dotychczasowych granic i konfrontacji. Jednak bez tego nie udałoby się zdobyć cennych życiowych doświadczeń.

Dla rodzica jest to bardzo trudne, bo on często już wie, co robić, żeby nie popełnić danego błędu i ma potrzebę uchronienia przed tym dziecka. Jednak młody człowiek nie chce go słuchać i mimo wszystko podejmuje własne decyzje, nie zawsze dobre. Nie ma jednak innej drogi do tego, żeby dojrzeć, nabrać wiary w siebie, odnaleźć swoje mocne i słabe strony.

Istotne jest tutaj zaufanie ze strony rodzica, co niestety nie jest łatwe. Jednak dzięki okazaniu zaufania możemy nauczyć dziecko odpowiedzialności za siebie i za swoje czyny. W tej sytuacji ważne jest, aby rodzic połączył okazywanie zaufania z rozsądnym stawianiem granic wychowawczych oraz okazywaniem szacunku dla potrzeb i upodobań młodej osoby np. masz dbać o porządek w pokoju, ale możesz go urządzić zgodnie z własnymi upodobaniami.

Okres nastoletni jest też czasem weryfikacji poczucia własnej wartości. Na okres nastoletni przypada czas nauki w gimnazjum, co często wiąże się ze zmianą szkoły, otoczenia, środowiska rówieśniczego. Dodatkowo zmienia się wygląd, następuje fizyczna przemiana, co powoduje wiele rozterek dotyczących kwestii akceptacji własnego, nowego ciała. Nastolatek jest w tym okresie bardzo narażony na krytykę ze strony rówieśników i bardzo zależny od ich oceny. Chce przynależeć do jakiejś grupy, być lubiany, co często prowadzi niestety do zgadzania się na zachowania niezgodne z ogólnie przyjętymi normami. Młodzież potrzebuje wtedy dużego wsparcia ze strony dorosłych, w szczególności rodziców i nauczycieli.

Niestety rodzice często w tym okresie odsuwają się fizycznie i emocjonalnie od swoich dzieci, zmęczeni z jednej strony ciągłymi walkami o to kto ma rację i o stawianie granic, a z drugiej strony zapracowani, mają poczucie, że nastolatek jest już na tyle duży, że nie trzeba się nim już tak zajmować jak wcześniej. Wydaje się też, że świat rówieśników jest dla nastolatka atrakcyjniejszy niż rozmowa z rodzicami. Dodatkowo sam nastolatek staje się coraz bardziej zamknięty w sobie, zaczyna mieć swoje tajemnice, pod wpływem różnych targających nim emocji odtrąca od siebie rodziców lub wyładowuje na nich swoje frustracje.

Jednak prawda jest taka, że mimo zewnętrznych pozorów, młody człowiek nadal cały czas potrzebuje uwagi i wsparcia ze strony rodzica, zarówno mamy, jak i taty, potrzebuje rozmowy z nimi, poświęconego czasu, poczucia, że nadal jest dla obydwojga rodziców ważny. Niestety często wspólna rozmowa nie przychodzi obydwu stronom łatwo i to po stronie rodzica leży odpowiedzialność za to, żeby mimo wszystko dbać o ten kontakt i go podtrzymywać. Ważne jest, aby cały czas podejmować próby wzajemnej rozmowy i to nie tylko na temat szkoły i nauki, ale też na temat zainteresowań, upodobań, relacji z rówieśnikami, przeżywanych rozterek.  Istotne jest, aby rodzic w tym czasie się nie poddawał i wciąż na okrągło zabiegał o kontakt z dzieckiem, nawet jeśli wielokrotnie spotka się z odmową z jego strony. Ważne jest, żeby pokazać dziecku, że choć wiele jego zachowań budzi nasze zastrzeżenie i może nam się nie podobać, to mimo to cały czas kochamy je i jest ono dla nas ważne.

W tym okresie istotne jest również, by rodzic potrafił postawić właściwe granice wychowawcze i był w ich respektowaniu konsekwentny, nawet jeśli nieraz będzie to niezwykle trudne. Przy czym granice te powinny być dostosowane do wieku dziecka i wynikać z realnych potrzeb, a nie z własnych upodobań.

Młody człowiek potrzebuje granic, żeby mieć się od czego odbić. Z zewnątrz będzie próbował się ich za wszelką cenę pozbyć i próbować je zmienić, jednak nie znaczy to, że ich nie potrzebuje. To te granice wyznaczają dziecku jego bezpieczny świat, pokazują do jakiego momentu rodzice je chronią i wskazują jakich negatywnych konsekwencji można się spodziewać, jeśli pójdzie się krok dalej.

Rodzice w respektowaniu granic muszą być konsekwentni, inaczej z góry będą na przegranej pozycji wychowawczej. Jednak nie znaczy to, że nie mogą ich w miarę potrzeb i zmieniających się okoliczności poszerzać lub negocjować. Zbyt ostre i nieadekwatne postawienie granic oraz nadmierna kontrola wraz z brakiem szacunku dla potrzeb dziecka spowoduje zwiększenie się ilości zachowań buntowniczych. Stawiając daną granicę dobrze jest wyjaśnić dziecku czym jest ona umotywowana i z jakich naszych rodzicielskich potrzeb wynika np. ustalamy z dzieckiem godzinę jego powrotu do domu, której ma się trzymać, wyjaśniając, że chodzi nam o jego bezpieczeństwo, ale w miarę potrzeb, możemy to renegocjować, że z powodu jakiejś ważnej okazji możemy np. przesunąć powrót o pół godziny, przy zachowaniu wspólnie ustalonych zasad typu: telefoniczne powiadomienie, zadbanie o to, kto odwiezie dziecko do domu itp. Ważne jest by granice po prostu chroniły dziecko i wynikały z uzasadnionych jego dobrem pobudek.

 

Jak zatem rozmawiać z dzieckiem o jego i naszych potrzebach?

Zasady dobrej rozmowy:

- unikaj podnoszenia głosu,

- okaż szacunek dla potrzeb, uczuć i emocji dziecka, choć możesz ich nie rozumieć,

- nie przerywaj, nie komentuj, pozwól dziecku wypowiedzieć się do końca, uważnie wysłuchaj wszystkiego co ma do powiedzenia w danej sprawie,

- zadawaj pytania, okazuj zainteresowanie, ale nie naciskaj, daj czas na udzielenie odpowiedzi, jeśli nie dziś, to może jutro nastolatek będzie chciał o tym porozmawiać,

- wysłuchaj argumentów dziecka do końca, choć nie musisz się z nimi zgadzać i im ulegać, spokojnie przedstaw swoje argumenty,

- stawiając granice wyjaśnij z czego one wynikają, uzasadnij je,

- wykorzystaj poczucie humoru, żeby rozładować napięcie, zaskocz dziecko, niech dziecko wie, że ma fajnego rodzica,

- jeśli nie potrafisz znaleźć odpowiedzi na pytania dziecka, daj sobie na to czas, powiedz, że musisz się nad tym dobrze zastanowić, decyzje lepiej dobrze przemyśleć, tak, żeby można było je zrealizować,

- ucz w oparciu o doświadczenia życia codziennego i konsekwencje, zamiast moralizowania, że ja w twoim wieku……

- dawaj wolność, okaż zaufanie, ale nie rezygnuj z troski i rozsądnej kontroli,

- klucz do dobrych relacji to dobry kontakt, wspólne spędzanie czasu, rozmowy z dzieckiem o wszystkim, również o trudnych tematach i własnych doświadczeniach, traktowanie go jak partnera.

 

Należy unikać wychowania autorytarnego – nadmierna kontrola i oczekiwanie całkowitego posłuszeństwa ze strony dziecka oraz wychowania liberalnego – brak kontroli, dawanie całkowitej wolności, brak zainteresowania sprawami dziecka. Negatywne skutki ma również niekonsekwencja ze strony rodziców - dziecko szybko orientuje się, że można lekceważyć rodziców, ich słowa, co w konsekwencji prowadzi do utraty przez rodziców autorytetu.

 

Chcąc zmniejszyć ilość zachowań agresywnych i trudnych u dziecka, powinnyśmy zadbać o:

- podejmowanie starań o zbudowanie dobrego kontaktu emocjonalnego,

- utrzymywanie stałego kontaktu ze szkołą i wypracowanie wspólnych, spójnych oddziaływań wychowawczych,

- modelowanie odpowiednich zachowań własnym przykładem,

- okazywanie wsparcia,

- poznanie upodobań, znajomych, zainteresowań dziecka,

- uczenie asertywności i podejmowania konstruktywnych rozwiązań, tak żeby dziecko nie ulegało negatywnym wpływom ze strony rówieśników,

- stosowanie odpowiednich konsekwencji, wprowadzanie utraty przywilejów.

 

Podsumowując: Najważniejsze w trakcie okresu dojrzewania jest to, by pamiętać, że to nadal jest nasze dziecko, które kochamy bez granic i cały czas głęboko wierzyć, że mimo wszystkich zakrętów wyjdzie na ludzi.

 

 Przygotowała mgr Beata Krajewska